Team Camp Girona

Niedawno na moim blogu pojawiło się podsumowanie zgrupowania w Sycylii, od tamtego okresu skupiłem się przede wszystkim na regeneracji przed kolejnym zgrupowaniem, tym razem w Hiszpańskiej Gironie.

Nie oznacza to jednak, że odpuściłem całkiem treningi, chwilka na złapanie oddechu i powrót do rzeczywistości, praca na siłowni, wizyta na torze w Pruszkowie, trenażer.

Te 10 dni między zgrupowaniami zleciało tak szybko…

Czerpałem jak najwięcej z każdej chwili spędzonej z moją dziewczyną, rodzicami, siostrą, dzięki temu w pełni naładowałem akumulatory fizyczne jak i mentalne aby jak najlepiej przepracować kolejny okres zgrupowania.

Do tego szybka naprawa u niezawodnego Daniela z Fizjo Complex, który jak zawsze postawił mnie na nogi po ciężkich treningach. Kto nie wierzy, polecam umówić się na wizytę i przekonać się na własnym organizmie jakie cuda potrafi zdziałać ten Pan!

Wracając do głównego wątku, wylądowałem na lotnisku w Gironie, jestem już po pierwszym, 3 dniowym cyklu treningowym, następne 10 dni spędzę na treningach razem z HSK Trias MooiJoong.
Starty zbliżają się wielkimi krokami, dlatego też nadszedł czas na mozolne budowanie jak najlepszej formy startowej.
Jest to pierwszy tak długi wyjazd wraz z nowym klubem i okazja do nawiązania jeszcze bliższych relacji z całym Teamem.

Śledźcie uważnie moje Social Media a w szczególności stronę WWW, na której znajdziecie wszystkie informacje na mój temat.
Kończąc ten post chciałbym serdecznie podziękować za przygotowanie roweru na kolejne zgrupowanie ekipie Cyklon.bike, jak zawsze niezawodni.

Już niedługo kolejny wpis z Girony, Hej!

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *