Podsumowanie ostatnich startów

W ostatnim czasie miałem okazje sprawdzić swoją dyspozycję na krajowym podwórku.

Pierwszym startem w Polsce w nowej kategorii wiekowej był tradycyjnie – „Ślężański Mnich„.

Wspaniała atmosfera, mnóstwo kibiców na trasie, obecność rodziny, przyjaciół, sponsorów.  Mocno interwałowa trasa, duże tempo od startu wpłynęło znacząco na mój organizm, nie czułem się tego dnia najlepiej, jednak słysząc na każdym podjeździe znajome głosy (DZIĘKUJE!!), dałem z siebie wszystko.

Niestety, nie byłem wystarczająco czujny, kiedy z pomocą wiejącego wiatru doszło do rozerwania peletonu na przedostatniej rundzie, zostałem z tyłu.  Dyspozycja tego dnia nie pozwoliła mi na więcej. Skończyłem na 91 miejscu w Elicie i 43 miejscu w U23. Mimo wszystko jestem z tego startu bardzo zadowolony, kolejne cenne doświadczenie, wyścigowe kilometry w nogach i prognostyk na dalszą część sezonu.

Po „Mnichu”, nie było czasu na odpoczynek, intensywne treningi (kto obserwował mój profil na stravie?), zaliczenia materiałów w szkole, zbliżający się nieubłaganie najcięższy wyścig w tym roku – matura.  Na szczęście, udało się to wszystko pogodzić 🙂

W dniach 13-15 kwietnia, dzięki pomocy ze strony KTK Kalisz stanąłem na starcie wyścigu etapowego „Szlakiem bursztynowym Hellena Tour„.

3 dni, 4 etapy, płasko, wietrznie, tak w skrócie można opisać ten wyścig.

Pierwszy etap skończyłem w peletonie, jeżeli tak można nazwać grupę, która przyjechała na „metę”, hmm… Miejsce w którym powinien kończyć się wyścig. Przez dramatyczne wręcz warunki pogodowe w drugiej części zmagań etap ten został skrócony o rundy w miejscowości Warta.  Kończę na 68 pozycji w elicie i 45 w U23.

Etap drugi to jazda indywidualna na czas na dystansie 14 kilometrów, etap potraktowałem jako wprowadzenie do popołudniowych zmagań.

Etap trzeci to 112 kilometrów z Kalisza do Stawiszyna, płasko i mniej wietrznie, na mecie pojawia się cały peleton z którego finiszuje na 38 miejscu w elicie i 25 miejscu w U23

Etap czwarty z miejscowości Wieruszów do Kalisza, 162 kilometry, przez większą część etapu spokojnie, po drodze uczestniczyłem a małej kraksie, na szczęście nic poważnego się nie stało i mogłem kontynuować wyścig. Do samego końca trwała pogoń za ucieczką, ostatecznie wpadam na kreskę na 27 miejscu w Elicie oraz 13 miejscu w U23.

W tym miejscu chciałbym podziękować moim partnerom, na których zawszę mogę liczyć.

Cyklon sklep i serwis rowerowy za perfekcyjne przygotowanie roweru przed startami i doping na trasie.

Sportfuel za dostarczenie suplementów oraz bidonów przed startem „Mnicha”.

ProfiLine oraz Roadbike, na których mogę liczyć w każdej potrzebie.

Do zobaczenia na kolejnych startach, których zapowiedź pojawi się w dniu jutrzejszym, bądźcie czujni!